erroryzm

Obiecanki cacanki a głupiemu radość, jak mawia przysłowie. Od niepamiętnych czasów mówią o tym jak mamy żyć by było lepiej. A my dostosowujemy się do przepisów i płacimy podatki na ich gaże. Nie tylko urzędnikom, płacimy za święty spokój dziesiątkom firm zatrudnianym do rozwiązywania naszych spraw. Płacimy z nadzieją, że „eksperci” rozwiążą za nas wszystkie nasze problemy. Niestety. Politycy i kapitaliści zastanawiają się jak najmniej robić by jak najwięcej zarobić. Urzędnicy odbębniają rytuał nadzorcy w zdezelowanej biurokratycznej machinie. A my tak jak nas nauczyli patrzymy i narzekamy.

I tak nasza bezczynność powoduje coraz większe spustoszenie, nie tylko w naszym osobistym życiu, ale również w życiu całego społeczeństwa. Nasze życie to ciągła modlitwa o lepsze czasy, zamiast stać się walką o lepsze jutro. …

Są tacy, którzy powtarzają nam, że system, w którym żyjemy jest idealnym. Niestety nie jest idealnym, ponieważ oparty jest o wzajemne wykorzystywanie. Jeżeli miasto to nasz ekosystem – naturalne miejsce, w którym przyszło nam żyć. Pora stać się jego częścią, a nie bywalcem. Trzeba wziąć za nie odpowiedzialność na wyższym poziomie niż wykorzystywanie go do swoich życiowych musów. Zmusza nas do tego ten system, który tak szybko się zmienia, przywdziewając coraz ładniejsze, ale też coraz bardziej opresywne formy gwałtu.

Niestety nasz społeczny interes jest często zgoła odmienny od tego, co nam proponuje władza, niestety nie potrafimy tego wyrazić, bo nie jesteśmy zorganizowani by być silnym w domaganiu się o swoje. Zostaliśmy ograniczeni i wykluczeni z tego systemu i albo coś z tym zrobimy albo za chwile nie będzie dla nas miejsca poza supermarketem i komisja wyborcza, (co 4 lata).

Patrząc na miasto oparte na politycznym i ekonomicznym terrorze, patrząc na przyrost siły tej bezczelnej propagandy. Na to chamstwo, któremu codziennie schodzimy z drogi. Postanowiliśmy zainicjować „akcję errorystyczną”. Od dziś oficjalnie zaczynamy ingerować w przestrzeń publiczną tak by stała się ona znowu publiczną. Wykorzystywać będziemy do tego wszelkie możliwe formy, łamiąc zapewne często prawo, ale nie używając przemocy. Bo nie może być tak, że prawo broni tylko tych, co się na nas bogacą. W naszych działaniach odwołujemy się do obywatelskiego nieposłuszeństwa z tym, że nie w pasywnej, ale w aktywnej jego formie. Trzeba się bronić – nikt za nas tego nie zrobi.
Organizuj się.

FIKSMATYNTA

STOJAKI ROWEROWE